Polecam


Domki w górach

I znów nowa wiosna

Wiosna !!!!  Nie znam nikogo kto nie lubi tej pory roku. U nas, czyli w Polsce północno -wschodniej przychodzi zawsze najpóźniej, ale dłuzej oczekiwana bardziej smakuje  :). Uwielbiam taką wczesną wiosną chodzić pomiędzy resztkami śniegu wypatrywać pierwszych jej oznak. W tym roku zawitała bardzo wcześnie, ale to pewnie rekompensata za poprzedni rok, kiedy to zima była jeszcze w kwietniu.  Od dwóch tygodni są już krzyczące w pobliżu żurawie. Jak przyleciały na naszych terenach wciąż była jeszcze zima. Żal mi było jak widziałam jednego z pierwszych lecącego za oknem a na termometrze była temperatura -10. Biedak machał skrzydłami, ale widać było z daleka że nie do końca go słuchały. Wyglądało to tak jakby ktoś przesuwał obraz klatka po klatce w zwolnionym tempie.  Na szczęście temperatury już sie zmieniły i nawet ich okrzyki zrobiły się “cieplejsze”.
A w ogrodzie same przyjemności.
Zakwitły pierwsze przebiśniegi i codziennie pojawiają sie nowe.
000000 (7)Tylipany, narcyzy, żonkile na początku wychodziły bardzo nieśmiało, ale od trzech – czterech dni wyraźnie nabrały tempa. Krokusiki wyglądają jak delikatne trawki ale widomo że zanim “nabiorą” wyglądu wcześniej z nienacka zakwitną…. O żadnej innej porze roku nie wyglada się z taką niecierpliwością kiełkujących roślin jak wczesna wiosną. Późniejsze roślinki są nie mniej piękne, ale te wczesno wiosenne są wyjątkowe  bo te obserwuje sie najdokładniej i dają najwiecej radości. A taki widoczek to najpiękniejsza poezja :o )00000 (16)



Comments are closed.