Polecam


Domki w górach

fiołki afrykańskie

EK LIUBASZA

Listki średniej wielkości. Każdy ma wyraźnie zaznaczoną linię nerwów tłoczeniem, natomiast od spodu czerwoną kreską. Zewnętrzna krawędź liści karbowana. Listki lekko omszone dające wrażenie “półmatu”.ek liubasza (5)

Kwiaty duże, półpełne, w pięknym odcieniu różu. Każdy płatek pofalowany, podkreślony zewnętrzną, białą, lekko karbowaną kreseczką. Na pędzie kwiatowym na ogół po 2 kwiatki kwitnące prawie równocześnie. Czasami po przekwitnięciu na tym samym pędzie kwiatowym pojawia się trzeci pąk, wiec  usuwając przekwitłe kwiatki należy robić to dość wysoko żeby nie zniszczyć  tego “nadprogramowego” pączka.

LE TĘCZOWE ODBLASKI

Piękne, pełne kwiaty przypominające miniaturową piwonię. Kolor płatków lekko kremowy, prawie biały, z bardzo delikatną różową poświatą. Zewnętrzne płatki od spodu mają delikatny seledynowy odcień i bardzo delikatną ale wyraźną kreseczkę na krawędzi płatków. Na jednym pędzie kwiatowym jeden albo dwa pąki rozwijające się w różnym czasie, co bardzo przedłuża czas kwitnięcia.le tęczowe odblaski (1)

Liście spore, mocno pofalowane z delikatnym karbowaniem na zewnątrz. Kolor liści jasny. Są lekko “omszone”, ale niewiele więc ogólnie błyszczące.

LIK TANIEC FLAMINGA

Kolejny wyjątkowo piękny okaz.

lik taniec flaminga (5)Kwiaty duże. Na początku kwitnienia przeważa na nich kolor różowy,natomiast z biegiem czasu róż wybarwia się na biało i w ten sposób na roślinie w tym samym czasie są kwiaty prawie całe różowe – te najmłodsze i takie na których kolor biały jest w przewadze czyli te najstarsze. Celowo użyłam słowa “wybarwia’ a nie “blaknie” bo tak właśnie jest – kolory płatków do samego końca są bardzo ładne i bardzo żywe, a do tego znów z “brokatowym” połyskiem i zmiana koloru różowego w biały w żadnym wypadku nie jest blaknięciem. Każdy płatek ma delikatną, ale mocno widoczną falbankę zgodną z kolorem płatka. Róż faktycznie zbliżony do koloru fruwających flamingów, więc nic dziwnego że komuś kto nadawał mu nazwę skojarzył się z nimi, a wdzięk płatków może nasunąć skojarzenie z tańcem. Na każdym pędzie kwiatowym po 2 bardzo duże kwiaty rozkwitające w różnym czasie, ale w związku z tym że utrzymują się bardzo długo wygląda jakby kwitły razem. Osadzone sa na sztywnych pionowych pędach kwiatowych i mają tendencję do budowania “czapki” na środku rozety.

Listki sercowate, lekko czerwone od spodu, więc tradycyjnie na zewnątrz należą do tych ciemniejszych. Każdy z nich podobnie jak kwiaty ma na zewnątrz delikatną “powcinaną” falbankę. Na zewnętrznej krawędzi listków jest też bardzo delikatna, cieniutka jasnozielona kreska. Linie nerwów też są jaśniejsze niż sam liść więc tłoczenia są wyjątkowo wyraźne.

EK SEDOJ OKEAN

Fiołeczek o dużych rozłożystych, zielonych i pofalowanych liściach. Dzięki temu sama rozeta jest już bardzo ozdobna, ale ciekawy jest także kwiat tego okazu. Jest półpełny, ale taki “roztrzepany” .

ek sedoj okean (1)W przewadze kolor prawie biały z lekkim seledynowym cieniem na zewnątrz, natomiast w środku przy czysto żółtych, wyraźnie widocznych pręcikach pojawiają się fioletowe “zabrudzenia”, które “porozmazywane” są nieregularnie na całych płatkach . Płatki kwiatów mają refleksy jakby były posypane białym brokatem. Bardzo lubię te “brokatowe” refleksy bo takie kwiaty oświetlone wyglądają jak “odblaskowe”. Na każdym pędzie kwiatowym są po 2 spore kwiaty, które utrzymują się dość długo, ale to akurat cecha typowa dla wszystkich roślin z tego rodzaju.

Amur Elit i … ciekawostka

Fiołeczek bardzo ciekawie ubarwiony. Na prawie białych płatkach fioletowe cienie i jeszcze ciemniejsze brokatowe kropeczki.

amur elit 2 (2)Wszystko razem wygląda jak sylwestrowy makijaż. Z czasem makijaż blednie, ale nie znika całkowicie. Wyjątkowo ładny i bardzo chętnie kwitnący okaz. Kwiatki pojedyncze, karbowane, przeciętnej jak na fiołka wielkosci.

amur elit 4 (4)

Liście w kolorze “trawiastym” karbowane z tłoczeniami na linii nerwów, lekko spiczaste.

Ale w przypadku tego fiołka miałam sporą “zaskakówę” . nie raz już słyszałam że z tego samego listka może wyjść roślina zgodna z odmianą, ale też razem może wyrosnąć “sport”  - to naturalne. Ale nie spotkałam się jeszcze żeby z tego samego listka wyrosły 2 tak różne rośliny jak zdarzyło mi się w przypadku amura.

amur elit sport 1Wszystkie rośliny mam pooznaczane i nie ma opcji pomyłki, więc jak wielkie było moje zaskoczenie jak zakwitła druga roślinka która wyrosła z tego samego listka zupełnie inna. Pokrój obu roślin jest identyczny, identyczne są liście, ale kwiat … zresztą proszę oceńcie sami – dla mnie totalny szok

A najciekawsze jest to że jest jeszcze trzecia roślina z tego samego listka i w końcu na niej też pojawił się pąk – ciekawe co będzie tym razem :o

Ratujemy listki !!

Dotarły do nas upragnione, wyczekane, drogocenne listki i … tragedia – część z nich jest połamana !!! No i mamy stratę … buuuu….. ale czy na pewno ?
ratowanie listkówNiekoniecznie ….. :o  Jest sposób żeby je uratować. Nieraz jestem pytana co zrobić w takiej sytuacji i czy w ogóle można jeszcze “coś” zrobić. Ano można !! Z takimi listkami jest trochę trudniej, ale są do uratowania. Pokażę tu 2 sposoby jak je ratować.
Pierwszy prostszy i pewniejszy:
Listek należy pionowo wstawić w wilgotny keramzyt, pumeks czy seramis tak żeby miejsce gdzie była nóżka listka było schowane w wymienione podłoże. Pumeks i seramis są dość drogie i nie wszystkie punkty ogrodnicze prowadzą ich sprzedaż, ale keramzyt jest tani i popularny więc u każdego fiołkowicza powinien być pod ręką. Oczywiście do uprawy roślin domowych najlepszy jest ten drobny. Gruby keramzyt nadaje się tylko jako drenaż dla dużych roślin, czyli zdecydowanie przy uprawie fiołków nam się nie przyda. Listek powinien stać pionowo żeby nie był narażony na zalanie, bo jak wszyscy wiedzą fiołkowe listki nie lubią wody. W trakcie ukorzeniania takiego listka nie należy ruszać ani oglądać. Jeśli po trzech dniach nie zwiędnie to znaczy że mamy połowę sukcesu za sobą i najprawdopodobniej zaczął się już powolny proces wytwarzania korzonków. Oczywiście będzie trwało to co najmniej kilka tygodni. Jeśli wystarczy nam cierpliwości to dla pewności możemy poczekać aż do momentu kiedy z podłoża wyjdą młode roślinki i będą na tyle duże żeby przetrwały odłączenie od macierzystego listka i mogły podjąć już samodzielną egzystencję. Z doświadczenia jednak wiem że ludzie zarażeni “fiołkomanią” nie należą do najcierpliwszych :o , więc podpowiem że po około 2 miesiącach taki listek można bezpiecznie wyjąć z keramzytu bo będą na nim już korzonki i przesadzić go w normalne podłoże.
ratowanie listków (10)Bezpieczniej co prawda byłoby poczekać na młode rośliny, ale kto ma tyle cierpliwości …… :o
Drugi sposób trochę trudniejszy i mniej pewny to z blaszki liścia należy “wyciąć” nóżkę.
ratowanie listków (2)Jest to o tyle trudne że nie można przyciąć za mocno żeby nie skaleczyć naszej nowo powstałej nóżki, ale nie można też pozostawić za dużo blaszki liścia bo może wprowadzić proces gnilny, który zakazi nam całość i z ukorzeniania będą “nici”. Oczywiście do wycięcia takiego listka należy użyć jak zwykle przy fiołkach bardzo ostrego narzędzia czyli może być żyletka, skalpel albo coś równie ostrego. Trzeba też bardzo uważać żeby takiej nowo powstałej nóżki nie zgnieść, bo zgniotą się nerwy z których mają powstać korzonki i też nic z tego nie będzie. Po jakimś czasie podobnie jak na nóżce całego listka powinny pojawić się korzonki, jednak na ogół są one słabsze i mniejsze niż wtedy kiedy do ukorzeniania wstawiamy cały listek.
ratowanie listków (5)
Zdecydowanie polecam tę pierwszą metodę z keramzytem, bo ukorzenianie udaje się prawie w 100%, natomiast te “wycinane”  ukorzeniają się dużo trudniej i ukorzenić udaje się najwyżej 50%. Do zdjęć użyłam listków które sama latem ratowałam i jednego z przyciętych dziś do pokazania na zdjęciu jak powinno się “wycinać” nóżkę, ale na tych które ratowałam wcześniej wyraźnie widać że obie metody mogą być skuteczne i od dziś jak złamie się listek nie popadajmy od razu w rozpacz. Jeszcze nie wszystko stracone :o

I wcale nie kundelek – RHAPSODIE ROSALIE

No i niechcący znalazłam swojego ślicznego słodziaka !!!

rhapsodie rosalia 2Jednak okazuje się że nie jest to wcale “kundelek” tylko jak najbardziej fiołek odmianowy RHAPSODIE ROSALIE , a tu jest oryginalny opis selekcjonera http://www.donnaflora.ru/?photo=13128 .  Tak na prawdę nie do końca ma dla mnie znaczenie nazwa, tym bardziej że “kundelkiem ” nazywamy właściwie każdą roślinę której pochodzenie jest nam nieznane. Oczywiście ten fiołasek od pierwszego kwitnięcia dostał u mnie bardzo widokowe miejsce i wysoką lokatę za swoją urokliwość, ale jakoś tak miło mi się zrobiło jak przeglądając różne piękne rośliny znalazłam to cudeńko i po przewertowaniu wszystkich możliwych opisów tej odmiany upewniłam się w 100% że jest to ON.

Czasami widząc jakiegoś fiołka nawet w miejscach gdzie nie powinnam tego robić ukradkiem, tak jakoś niechcący “przykleja” mi się do reki jakiś malutki listeczek… wiem, pójdę za to do piekła … ale co zrobić … nie umiem się powstrzymać :o  Pierwszy listek tego fiołka prawdopodobnie tak do mnie trafił … Czasami się wstydzę, ale tylko czasami… W końcu wielu zielonomaniaków robi to samo, tylko nie potrafi się do tego przyznać. Jednak nie radzę nigdy nikomu robić tego w jakimkolwiek sklepie – tam jest towar na sprzedaż i za ukradkowe uszczknięcie listka czy sadzonki można zostać nazwanym ….. no, bardzo brzydko i można mieć bardzo dużo nieprzyjemności i niestety ci w sklepie będą mieli rację, ale jak widzę taką zabiedzoną i zapomnianą roślinę na korytarzu jakiegoś biurowca … sami powiedzcie ….. JAK SIĘ POWSTRZYMAĆ !!!!  :o

Buckeye Colossal

Kwiatki pojedyncze, w kolorze ciemnego różu. Każdy płatek karbowany, wykończony ciemnymi fioletowymi piegami przechodzącymi w jednolitą kreskę na krawędzi.
buckeye colossal (1)Na każdym pędzie kwiatowym po 2 kwiatki rozwijające się w podobnym czasie.
buckeye collosal (6)
Niewątpliwą i duża ozdobą tego fiołka są liście. Od spodu czerwone, na wierzchu ciemne, omszone, ale wykończone … piegowatą jasną kreseczką w lekkim różowo – burym odcieniu.
buckeye colossal 2Dzięki takim nietypowym i kolorowym liściom roślina jest ciekawą ozdobą również w czasie kiedy nie kwitnie.

EK EGZOTYKA

Bardzo lubię różowe fiołki. Ten jest znów wyjątkowo ładny. Płatki są w kolorze ładnego różu, karbowane. Każdy płatek jest wykończony podwójną kreseczką – fioletową i na zewnątrz zieloną, a dodatkowo każdy z płatków na górze ma trochę fioletowych, ślicznych piegów :o
EK Egzotyka (5)Kwiatki na początku półpełne, przeciętnej wielkości, jednak jak rozwiną się do końca – co w tym przypadku trwa dość długo – są pojedyncze i duże. Rozwijając się cały czas rosną. Na każdym pędzie kwiatowym po 2 pąki rozwijające się w różnym czasie.
ek egzotyka 1 (7)
Listki od spodu czerwone, więc tradycyjnie na wierzchu ciemne. Są owalne, lekko omszone, z wyraźnie zarysowaną linią nerwów,

Lubimaja Doczka

I znów coś co zasługuje na miano wyjątkowego cudeńka. Kolor kwiatów to śliczny jasny fiolet, a każdy płatek wykończony ciemniejszą fioletową kreską.

Lubimaja doczka 2 (2)Przecudne zjawisko, do tego wyjątkowo długo cieszący oko swoim urokiem . Płatki karbowane i bardzo symetryczne, wszystkie kwiatki są identyczne – 2 górne płatki mniejsze i ciemniejsze – 3 dolne większe i jaśniejsze. Na wszystkich pędach kwiatowych jakie do tej pory były zawsze po 2 kwiatki rozkwitające w podobnym czasie.

Liście od spodu czerwone – na zewnątrz ciemne. Są owalne, karbowane i mają wyraźne tłoczenia na linii nerwów.

Lubimaja doczka 2 (9)W sezonie zanim zdążą przekwitnąć wszystkie kwiaty w środeczku już pokazują się kolejne pąki – w tym roku kwitnie u mnie na okrągło od przełomu marca/ kwietnia