Polecam


Domki w górach

RHAPSODIE ROSALIE

I wcale nie kundelek – RHAPSODIE ROSALIE

No i niechcący znalazłam swojego ślicznego słodziaka !!!

rhapsodie rosalia 2Jednak okazuje się że nie jest to wcale “kundelek” tylko jak najbardziej fiołek odmianowy RHAPSODIE ROSALIE , a tu jest oryginalny opis selekcjonera http://www.donnaflora.ru/?photo=13128 .  Tak na prawdę nie do końca ma dla mnie znaczenie nazwa, tym bardziej że “kundelkiem ” nazywamy właściwie każdą roślinę której pochodzenie jest nam nieznane. Oczywiście ten fiołasek od pierwszego kwitnięcia dostał u mnie bardzo widokowe miejsce i wysoką lokatę za swoją urokliwość, ale jakoś tak miło mi się zrobiło jak przeglądając różne piękne rośliny znalazłam to cudeńko i po przewertowaniu wszystkich możliwych opisów tej odmiany upewniłam się w 100% że jest to ON.

Czasami widząc jakiegoś fiołka nawet w miejscach gdzie nie powinnam tego robić ukradkiem, tak jakoś niechcący “przykleja” mi się do reki jakiś malutki listeczek… wiem, pójdę za to do piekła … ale co zrobić … nie umiem się powstrzymać :o  Pierwszy listek tego fiołka prawdopodobnie tak do mnie trafił … Czasami się wstydzę, ale tylko czasami… W końcu wielu zielonomaniaków robi to samo, tylko nie potrafi się do tego przyznać. Jednak nie radzę nigdy nikomu robić tego w jakimkolwiek sklepie – tam jest towar na sprzedaż i za ukradkowe uszczknięcie listka czy sadzonki można zostać nazwanym ….. no, bardzo brzydko i można mieć bardzo dużo nieprzyjemności i niestety ci w sklepie będą mieli rację, ale jak widzę taką zabiedzoną i zapomnianą roślinę na korytarzu jakiegoś biurowca … sami powiedzcie ….. JAK SIĘ POWSTRZYMAĆ !!!!  :o

Kolejny kundelek – cudo !!!!!

Uwielbiam fiołki !!!! Mam różne odmianowe, ale mam też kilka tak zwanych kundelków, czyli fiołków nieodmianowych i niewiadomego pochodzenia. Jednym z nich jest cudeńko które zakwitło mi po raz pierwszy na początku maja czyli blisko 2 miesiące temu i wciąż ma bardzo gęstą czuprynę ślicznych różowo białych kwiatów – zdjęcie było robione na początku kwitnięcia .Marzenka2 (5) Jest wiele fiołków  w tej kolorystyce ale tak ślicznego różu nie widziałam jeszcze na żadnym – słodki, śliczny, cukierkowy “róż barbi”. Kwiatki są typowej wielkości dla fiołków, pojedyncze z żółtym pręcikiem, ale są bardzo gęste i tworzą formę kwiatowej szerokiej czapki leżącej na okalających listkach. Listki dość duże, gładkie o typowym kolorze. Całość prezentuje się prześlicznie !!! A do tego wszystkiego wygląda, że kwiaty mają zamiar utrzymać się bardzo długo. Fiołki odmianowe w wielu przypadkach są bardzo ładne, ale ten egzemplarz przekonał mnie po raz kolejny że nie warto hodować roślin dla ich nazwy, te bez nazw niejednokrotnie są ładniejsze od wielu odmianowych