Polecam


Domki w górach

czarna malina

Czarna malina

Obraz 5292Czarna malina… roślina znana w sumie od niedawna, ale warta miejsca nawet w najmniejszym ogrodzie.

Jest bardzo plenna i szybko się rozrasta. Owoce smakiem nie przypominają niczego innego mi znanego. W wyglądzie to taka okrągła malina, tylko taka “czarniawa”, natomiast smak jest słodki, soczysty i wszyscy się ze mnie śmieją, ale ja wyraźnie czuję delikatny posmak ….sosny. Ogólnie jest rewelacyjna. Nie bardzo nadaje się na przetwory, bo dżemy i powidła malinowe to porażka, z uwagi na ogrom drobnych malinowych pesteczek. Soku też jest niewiele, mimo że przy zajadaniu sprawia wrażenie bardzo soczystej.  Pysznościowe za to jest z niej winko domowej roboty, czy nalewka, ale przecież nie tworzę tego bloga żeby namawiać kogoś na pijaństwo….., ale taka lampeczka wina w dobrym towarzystwie …:o)

Czarna malina ma bardzo ciekawy sposób rośnięcia i rozmnażania się. Nie spotkałam tego u żadnej innej rosliny. Co roku wypuszcza młode pędy, które zachowują się, jakby nie miały innego zadania jak przerosnąć wszystkie okoliczne drzewa, ale po okresie owocowania nagle zakręca łukiem w dół i bardzo szybko rośnie w kierunku ziemi, w którą wbija się wierzchołkiem. Na początku mojej przygody z tą rosliną podnosiłam ją do góry, wręcz podpierałam, bo sądziłam że przewrócił ją ciężar, wielkość i wiotkość. Ale to był ogromny błąd ! Ona właśnie w ten sposób tworzy młode krzaczki. Wierzchołek nie spadł dlatego że było mu ciężko, tylko “zakotwicza” się w podłożu i na wiosnę, właśnie z wierzchołka, powstanie zupełnie nowa roślina, która powtórzy łukową wędrówkę. Natomiast na pędzie  z poprzedniego roku wiosną pojawi się duża ilość pędów bocznych, ale rosnących tylko pionowo w górę, a na ich wierzchołkach w połowie lipca kule – grona składające się z kilku, a czasami nawet kilkunastu owoców dojrzewających w różnym czasie, na przestrzeni około 3 tygodni.

Roślina jest kolczasta, ale przez to że owoce wytwarza tylko na pionowych, do góry ustawionych, małych pędach “bocznych”, nie ma najmniejszego kłopotu z ich zbiorem. Dojrzałe owoce schodzą  przy delikatnym szarpnięciu, natomiast te które jeszcze są zielone (czyli jak w tym dowcipie czerwone) trzymają się sztywno szypułek i przypadkowo na pewno ich nie zerwiesz.

Roślinie warto postawić stelaż/ogrodzenie wysokości około 1 metra,  żeby wymusić na niej jak najwyższe rośnięcie. Jeśli nie będzie podparta młode pędy nie będą się wysilały i wyrosną najwyżej metr w górę, później grzecznie poczekają na wycięcie starych pędów i leniwie zejdą w dół, a jak się da to i położą na podłożu. Jeśli natomiast zostanie ona podparta młode pędy będą rosły powyżej starych – jak to młodzież, chce byc większa i lepsza od dorosłych :o ) - i nie zacznie spadać w dół zanim wyraźnie ich nie przerośnie. Stelaż natomiast nie pozwoli jej położyć się na płasko, a natura każe im dotrzeć wierzchołkiem do ziemi, więc podparta będzie rosła bardzo szybko i widowiskowo. Kilkuletnie malinowisko przypomina wykres amplitudy.

Czarna malina, jak większość roślin malinopodobnych owocuje na pędach dwuletnich. Będzie owocowała też na pędach starszych, ale zdecydowanie nie polecam pozostawiania ich. Co roku po przeowocowaniu powinno się usunąć wszystkie stare pedy, czyli wszystkie te, na których były owoce w bieżącym roku. Pozostawianie starych pędów nie zwiększy ilości owoców w przyszłym roku, jak niektórzy mylnie myślą. Takie pozostawienie starych pędów roślinę osłabi, niepotrzebnie zagęści i po kilku latach nie przecinania jej, roślina się zestarzeje i może nawet przestać owocować, a na pewno owoce staną się rzadsze, drobniejsze i już nie tak smaczne.

Największym problemem w pielęgnacji tego krzewu jest jego baaardzo delikatny system korzeniowy. Nawet u roślin liczących sobie już kilka lat jest niewielki, delikatny i kruchy, a roślina jest bardzo czuła na wszelkie uszkodzenia systemu korzeniowego. Należy więc zachować najwyższą ostrożność przy opielaniu jej, bo uszkodzenie korzonków może skończyć się nawet  uschnięciem całego krzaczka.