Polecam


Domki w górach

piwonia - peonia

Piwonia – roślina tylko dla cierpliwych

wczesnapiwonia (3)
Któż z nas nie zna tego  cuda ? … Chyba nie ma takich. Przepiękne, majestatyczne o ogromnych, zjawiskowo pachnących kwiatach.  Ale mieć piwonię to nie znaczy od razu mieć te wszystkie przyjemności. Żeby móc cieszyć się pięknem królowej trzeba uzbroić się w cierpliwość. Piwonia jest bardzo żywotna i właściwie nie istnieje opcja nie przyjęcia się krzewu, ale nie jest to równoznaczne z jego kwitnięciem w najbliższym sezonie. Wręcz przeciwnie. Na kwiaty piwonii trzeba poczekać, czasami nawet ….5 lat – to nie pomyłka !  Jeśli zakwitnie nam po 2 - 3 to sukces. “Starzy ogrodnicy” to ludzie z wyuczoną już przez rośliny cierpliwością i doskonale wiedzą ze cierpliwość przy hodowli wszystkich roślin to podstawa, a już w szczególności takich jak piwonie, natomiast “młodzi” bardzo często popełniają karygodny bład przy hodowli piwonii – przesadzają je, sądzącObraz 5076 że poprzednie stanowisko było złe i to coś da. Jest to błąd za który piwonia mści się zaczynając odliczanie czasu “od nowa”. Wiele piwonii przez to kończy w kompostownikach jako nieudany zakup.  A szkoda, wystarczy cierpliwość i w końcu doczekamy się pięknego, królewskiego krzewu. Często jest to wina handlowców, którzy zapewniają, że piwonie od nich zakwitną w kolejnym sezonie. Owszem, czasami tak się zdarza, ale proszę mi uwierzyć, to jest rzadkość. Za to jak piwonia w końcu zacznie kwitnąć będzie kwitła przez najbliższe dziesiąt lat. Tej rośliny nie należy  bez potrzeby przesadzać, chyba że po wieeeeelu latach kwitnięcia wyraźnie zmniejsza się ilość kwiatów, albo wręcz przestaje kwitnąć. Wówczas należy krzew odmłodzić, czyli wykopać go, porozdzielać bryłę korzeniową na mniejsze, luźno posadzone kawałki i niestety znów kilka lat poczekać aż wejdzie w okres kwitnienia. Pocieszający jest jedynie fakt, że biorąc pod uwagę długość życia ludzkiego  taki zabieg grozi nam może 2, góra 3 razy w życiu. Korzenie piwonii są bardzo grube, ale kruche więc przy takim wykopywaniu pewnie “porozdziela” się sama a nam zostanie jedynie ułożenie ich w ziemi i przysypanie średnio głęboko tak około 10 – 15 cm. Głębsze posadzenie może również opóźnić pierwsze kwitnienie. Obraz 5085
Ciekawostką przy tej roślinie jest to, że uwielbia ….. mróz. Tak, tak – to nie jest pomyłka. Paradoksalnie, czym ostrzejsza zima tym piękniej zakwitną nam wiosną piwonie. W żadnym wypadku nie wolno jej okrywać, bo właśnie ostry mróz jest warunkiem powodzenia w uprawie i jest zasada, że czym ostrzejsza zima, tym piękniejsze później kwiaty. Szczerze mówiąc sama nie bardzo to rozumiem, bo przeciez tak bajeczne kwiaty na ogół boją się zimna, ale w przypadku piwonii właśnie tak jest. Ostatnio gdzieś ktoś polecał okrywanie piwonii … no cóż, ja tego nigdy nie robię i polecać nie będę, chyba że chodziłoby o piwonie drzewiaste, ale na ich temat nic nie wiem bo ich po prostu nie mam i z uwagi na kompletny brak miejsca nie planuję.
Piwonie tradycyjne występują w wielu kolorach. Głównie od białego, poprzez łaciate, różowe po głeboką czerwień, wręcz bordo, są pojedyncze, półpełne i pełne. Pojawiają się w sprzedaży również żółte, trafiłam kiedyś nawet na niebieskie, ale na żywo takich kwitnących cudaków nie widziałam, a biorąc pod uwagę wielkość sprzedaży tych niespotykanych kolorów powinno ich być pełno na każdym kroku, więc  na razie, jak powiedział to któryś z naszych wieszczy “..w bajki to włożę..” Sama również kupiłam żółte - żyją, ale na razie siedzą 2 lata, więc o kwiatach jeszcze nie marzę, ale mimo że sporo za nie zapłaciłam psychicznie przygotowana jestem na to że “gwarantowana” żółć “skręci” mi w odcienie bieli bądź różów :o . Gdyby jednak okazało się inaczej na pewno za jakiś czas będę prostować i pokażę zdjęcia…… ale jakoś specjalnie na to nie liczę :o .